Nasi Absolwenci

images

Nas absolwenci studiują na…

 Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu;

 

Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy;

 

 

Uniwersytecie Gdańskim;

Akademii Marynarki Wojennej;

 

 

 

Politechnice Gdańskiej;

 

 

Politechnice Białostockiej;

Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie;

Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie;

Moje dni w LO SPSK…

Lata nauki spędzone w Liceum Katolickim w Górznie uważam za jeden z najważniejszych i najwspanialszych okresów w moim życiu. Nie tylko dlatego, że był to czas nowych wyzwań i doświadczeń. Wybierając szkołę średnią nie do końca wiedziałam, co chcę robić w życiu. Zdawałam sobie sprawę w czym jestem dobra i co mnie interesuje, ale na pytanie „co dalej?” jeszcze nie znałam odpowiedzi. Dzięki przyjętej w Liceum w Górznie osi nauczania mogłam swobodnie rozwijać swoje pasje, uczestniczyć w dodatkowych lekcjach z wielu przedmiotów – nie tylko z polskiego czy historii, którą szczerze kochałam, ale też matematyki czy chemii, które po prostu lubiłam. Nawet jeśli za jakiś czas doszłam do wniosku, że choć jestem dobra z matmy, to nie stanie się ona moją przyszłością. I tak uważam, że nie były to wówczas lekcje stracone. Atmosfera panująca w szkole i, przede wszystkim, stosunek kadry do nas – wychowanków sprawiły, że każdy z nas czuł zainteresowanie swoją osobą, opiekę i chęć pomocy. Wyjątkowe było to, a po latach wydaje mi się, że było to chyba rzeczą najważniejszą, że dzięki elitarności szkoły, bo klasy nie były liczne, każdy z nas czuł się indywidualnością, jednostką, a nie częścią tłumu jak to bywa w większych liceach. Nauczyciele znali nas na wylot. Ba, my sami siebie znaliśmy, przez co wiedzieliśmy, kto jest w czym dobry, komu trzeba pomóc i gdzie ewentualnej pomocy szukać.

Czas spędzony w Liceum w Górznie był dla mnie okresem ważnych wyborów, dzięki którym ukończyłam dwa kierunki studiów, a aktualnie przygotowuję rozprawę doktorską. Liceum to także moment, kiedy nawiązałam najgłębsze przyjaźnie, a trwają one do dziś. I wreszcie Liceum w Górznie to miejsce, w którym każdego dnia mówiono nam, żeby walczyć o swoje marzenia, bo nie ma rzeczy niemożliwych. Pewnie dlatego nie bałam się podejmować różnego rodzaju wyzwań, dzięki którym dziś śmiało mogę rzec, że robię w życiu to, co kocham.

Alicja Bartnicka

Pamiętam swój pierwszy dzień w szkole, a właściwie dzień w którym składałam papiery. Zestresowana i pełna obaw wyruszyłam do Górzna i zanim zdążyłam się obejrzeć wyjeżdżałam ze świadectwem maturalnym. 3 lata minęły jak kilka dni, nauczyłam się wiele, nie myślę tutaj tylko o poszerzeniu wiedzy z poszczególnych przedmiotów, ale również o takich zagadnieniach jak współpraca, samodzielne zdobywanie wiedzy, nawiązywanie kontaktów. W mojej opinii najważniejsze czego się nauczyłam to to, że w życiu najważniejsza jest PASJA.
Wielu z moich znajomych zadawało sobie pytanie: dlaczego Górzno?

Mianowicie było to jedyne liceum w okolicy, które dawało mi możliwość wyboru przedmiotów, które chcę mieć rozszerzone dopiero po roku nauki. Był to dla mnie główny atut, bo jako absolwentka gimnazjum nie czułam się na siłach, aby wybrać swoją przyszłość. Początkowo byłam nastawiona na przedmioty chemiczno-biologiczne, a finalnie wybrałam rozszerzoną matematykę i chemię. Wybierając inną szkołę byłabym 3 lata w plecy, bo w rezultacie zrealizowałabym materiał, który nie rozszerza moich zainteresowań.

Kolejny powód to mała ilość osób w szkole. Od zawsze lubiłam małe skupiska ludzi, ceniłam sobie indywidualny kontakt z ludźmi. W jakiej szkole nauczyciel ma czas dla ucznia na przerwie? W jakiej szkole nauczyciel sprawdzi kilkanaście dodatkowych zadań robionych tygodniowo przez ucznia? Odpowiedź na to pytanie brzmi w LO SPSK w Górznie.

Obecnie jestem nauczycielką matematyki w jednej z wiejskich szkół i często wracam myślami do swojego starego liceum. Czasami wykorzystuję na moich lekcjach metody i techniki, którymi pracowali z nami nauczyciele. Reasumując jestem w 100% przekonana, że wybór tej szkoły w tamtym czasie był bardzo dobry i polecam rozważyć wszystkim absolwentom gimnazjum wybór tego miejsca.

Ewelina Falba

Powrót do góry